Wybierz region

Wybierz miasto

    Cel zrealizowany ale co dalej?

    Autor: Rozmawiał Marcin PAWLICKI

    2000-07-01, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Rozmowa z trenerem Warty Poznań, Tadeuszem Łuczakiem Wysoko pan postawił poprzeczkę przed swoim zespołem. Chyba nie wszyscy wierzyli, że Wartę w tym składzie personalnym stać na taki wynik? - Skalkulowałem, że ...

    Rozmowa z trenerem Warty Poznań, Tadeuszem Łuczakiem


    Wysoko pan postawił poprzeczkę przed swoim zespołem. Chyba nie wszyscy wierzyli, że Wartę w tym składzie personalnym stać na taki wynik?

    - Skalkulowałem, że tyle punktów potrzeba na spokojne utrzymanie. Chłopcy wygrywali mecz za meczem, ale ja ciągle im powtarzałem, że to jeszcze nie wystarczy. Muszę przyznać, że zawodnicy podchodzili do każdego spotkania bardzo zmobilizowani. W każdym meczu grali ,,na maksa'', nikt nie odstawiał nogi. Zespół przed rundą wiosenną nie został wzmocniony. Prym w drużynie wiedli doświadczeni gracze Radosław Borykin, Arkadiusz Miklosik czy Piotr Prabucki. Oni potrafili poderwać młodszych kolegów do walki.

    Dlaczego finisz w wykonaniu Warty nie był już jednak tak udany?

    - Gdy zapewniliśmy sobie utrzymanie, nastąpiło w zespole rozluźnienie. To właśnie była przyczyna porażki z Górnikiem Wałbrzych na własnym boisku. Do Kołobrzegu pojechaliśmy już w rezerwowym składzie z juniorami, bez zawodników trenujących w Lechu. Gospodarzom trochę też sędzia pomagał, ale przy porażce 0:5 nie miało to istotnego znaczenia.

    Jeszcze przed zakończeniem sezonu, do Lecha Poznań odeszło, a raczej powróciło z wypożyczenia czterech zawodników: Maciej Brauza, Damian Zieniuk, Marcin Godlewski i Radosław Borykin. Na Bułgarskiej prawdopodobnie grać będzie dotychczasowy kapitan drużyny Arkadiusz Miklosik. Bez żadnych wzmocnień, będzie ciężko ponownie utrzymać zespół w III lidze.

    - Ci wymienieni zawodnicy stanowili 50 procent zespołu. Teraz kręgosłup drużyny został poważnie przetrącony. Życzę tym wszystkim piłkarzom jak najlepiej, po cichu jednak liczę, że być może któryś z nich wróci do Warty. Wzmocnienia drużyny będą konieczne. Nie jest łatwo wypełnić taką lukę juniorami czy piłkarzami rezerwowymi. Pokazał to mecz w Pucharze Polski z rezerwami Lecha, kiedy to dałem szansę gry dublerom i efekt był taki, że przegraliśmy 0:4. Przykład też mieliśmy w ostatnim spotkaniu w Kołobrzegu nie łatwo będzie zastąpić tych piłkarzy.

    W nadchodzącym sezonie Warta grać będzie w nowej grupie? Jakie pana zdaniem może to mieć dla was znaczenie?

    - Myślę, że spotkania mogą być atrakcyjniejsze. Niektóre zespoły znały się jak ,,łyse konie'', wiedziały o sobie praktycznie wszystko. Teraz czekają nas dalsze wyjazdy do wymagających przeciwników jak Arka Gdynia czy Bałtyk Gdynia. Myślę, że poziom spotkań tej grupy będzie też wyższy.

    Już niedługo rozpoczną się przygotowania do rundy jesiennej nowego sezonu. Czy ma pan już gotowy plan przygotowań?

    - W tej chwili piłkarze przebywają na wakacjach. Spotykamy się 10 lipca i przez tydzień będziemy trenować na własnych obiektach. 15 lipca zagramy spotkanie kontrolne u siebie z Gwardią Warszawa. Mamy w planach 7-dniowe zgrupowanie w Błażejewku, gdzie rozegramy kilka meczów sparingowych. Nasza grupa ze względu na większą ilość zespołów zainauguruje rozgrywki nieco wcześniej 5 sierpnia.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.