Wybierz region

Wybierz miasto

    Fiskus zagraża czytelnictwu

    Autor: Darek Preiss-Kaczyński

    2000-07-08, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Wprowadzenie od stycznia siedmioprocentowego podatku VAT na gazety i czasopisma grozi dalszym kurczeniem się rynku czytelniczego i w konsekwencji pogłębieniem wtórnego analfabetyzmu.

    Wprowadzenie od stycznia siedmioprocentowego podatku VAT na gazety i czasopisma grozi dalszym kurczeniem się rynku czytelniczego i w konsekwencji pogłębieniem wtórnego analfabetyzmu. Wydawcy czasopism zgodnie protestują przeciw planom Ministerstwa Finansów, rząd jednak jak dotąd pozostaje nieugięty.


    Minister kultury, Kazimierz Ujazdowski, zdecydował się poprzeć na posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów lobby wydawców prasy, którzy domagają się rezygnacji z planów wprowadzenia od przyszłego roku podatku VAT na gazety i czasopisma. Zmian takich domaga się Ministerstwo Finansów (dotychczas na te pisma obowiązuje zerowa stawka VAT). Zmiany wprowadzane są w związku z dostosowaniem polskiego prawa do unijnego. Wydawcy protestują, zwracając uwagę, że wyższe koszty wydawnicze spowodują dalszy spadek czytelnictwa i bankructwo niektórych tytułów.

    - To będzie dla nas gwóźdź do trumny - ocenia Lech Mergler, redaktor naczelny wychodzącego w Poznaniu ogólnopolskiego periodyku o książkach ,,Kurier czytelniczy''

    Samobójcze oszczędności

    Zdaniem szefa ,,Kuriera'', jednym z efektów wzrostu kosztu wydawania czasopism będzie spadek wysokości honorariów, co już widać w redakcjach niektórych tytułów. - To z kolei spowoduje, że pisma obniżą swój poziom. Poskutkuje to, zwłaszcza w przypadku wymagającego czytelnika, spadkiem zainteresowania pismem, co znowu wpłynie na koszty i wymusi kolejne oszczędności. I tak w kółko, aż do bankructwa - prorokuje.

    Mergler uważa, że wymuszone wzrostem kosztów szukanie przez wydawców oszczędności bywa niekiedy samobójcze. - Wydawcy niekiedy celowo obniżają poziom pisma w nadziei, że sięgnie po nie mniej wyrobiony czytelnik. Jednakże, moim zdaniem, jest inaczej - potencjalni nabywcy, stopniowo odzwyczajani od słowa drukowanego, czytają coraz mniej i koło się zamyka - tłumaczy.

    Lokalnym łatwiej?

    Podobne obawy ma Maciej Kretkowski, sekretarz redakcji dwutygodnika ,,Gazeta Gostyńska'', ukazującego się na terenie powiatu gostyńskiego. - Z badań, których wyniki właśnie otrzymałem wynika, że przeciętna osoba czyta mniej niż jedną książkę rocznie. Także zainteresowanie prasą nie jest duże. Przeciętnego respondenta czytanie męczy, woli gotowy obraz w telewizji.

    Kretkowski sądzi jednak, że siedmioprocentowy VAT na czasopisma odczują przede wszystkim wydawcy dzienników. - Gazetom sublokalnym, takim jak nasza, czytelnicy są w zasadzie wierni. Oglądając z wielu stron każdą złotówkę, prędzej zaoszczędzą na dziennikach - uważa.

    Za skandal próbę opodatkowania prasy uważa Grzegorz Szymański, redaktor naczelny wychodzącej dwa razy w tygodniu gazety ,,Ziemia Kaliska''. - Rząd zdecydował się zignorować protesty całej plejady noblistów, i zignorować zdanie Izby Wydawców Prasy - zwraca uwagę - Zaznaczam, że wypowiadam się w tej sprawie też jako czytelnik zainteresowany dostępnością słowa drukowanego.

    Szymański uważa, że wprawdzie byt jego gazety nie jest zagrożony, jednak drobne tytuły lokalne, ledwie wiążące koniec z końcem, mogą być zagrożone.

    Duzi sobie poradzą

    Optymistą jest Piotr Gabryel, zastępca redaktora naczelnego tygodnika ,,Wprost'', jednego z największych pism na rynku. - Myślę, że liczba tych, którzy kupują ,,Wprost'' się nie zmieni, a to ze względu na przywiązanie do tytułu. Gabryel przyznaje, że wprowadzenie podatku oczywiście zwiększy koszty wydawnicze, z drugiej strony rozumie konieczność przystosowania zasad opodatkowania rynku wydawniczego do panujących w krajach Unii Europejskiej - W końcu to także biznes jak każdy inny - zwraca uwagę. - Zaznaczam, że wydawnictwo stara się rekompensować czytelnikom wzrost kosztów w ten sposób, że jego część bierze na siebie, a nie umieszcza w cenie pisma - dodaje.

    Czytają coraz mniej

    - Z ostatnich badań wynika, że Polacy w poszczególnych regionach z roku na rok czytają mniej. A koszty wydawania wciąż rosną, choćby cena papieru. Laikom może się wydawać, że 7 proc. to niedużo, jednak przy obecnej relacji cen do zarobków ma to ogromne znaczenie - podkreśla.

    Zdaniem redaktora naczelnego miesięcznika ,,Press'', Andrzeja Skworza prasa brnie w ślepą uliczkę starając się naśladować poprzez upraszczanie form przekazu media elektroniczne. W swojej niełatwej sytuacji niektóre tytuły same stawiają się na przegranej pozycji - Gazety mają szanse na rynku wtedy, gdy pełnią swoją rolę, czyli zajmują się pogłębianiem informacji przekazywanej przez media elektroniczne - ocenia.

    Skworz zwraca uwagę, że polskie władze nie kierują się w stosunkach z Unią Europejską zasadą wzajemności. - Skoro zachodnie firmy dotują zlokalizowane przy polskiej granicy firmy budowlane, czemu my nie mamy wspomagać własnej kultury?

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.