Wybierz region

Wybierz miasto

    Straty rolników źle oszacowano

    Autor: Romana BRZEZIŃSKA

    2000-07-08, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    fot: Zebrane w tym roku kłosy. W większości są one puste, a jeśli już znajdują się w nich ziarna, to najwyżej 2-3. Trzy województwa - mazowieckie, kujawsko- pomorskie i wielkopolskie ,,naraziły się'' ministerstwu ...

    fot: Zebrane w tym roku kłosy. W większości są one puste, a jeśli już znajdują się w nich ziarna, to najwyżej 2-3.


    Trzy województwa - mazowieckie, kujawsko- pomorskie i wielkopolskie ,,naraziły się'' ministerstwu rolnictwa wielkością sum, jakich oczekują w zwią- zku z uruchomieniem tak zwanych kredytów suszowych - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Zdaniem naszego informatora, kwoty zostały oszacowane nieprecyzyjnie, a straty zawyżano na różne sposoby.


    Ostatecznie usłyszeliśmy zarzut o nierzetelności komisji gminnych, które szacowały straty. Ministerstwo postanowiło, że zweryfikuje szkody przy pomocy amerykańskich meteorologów, którzy przygotują mapy stanu roślin z okresu suszy z dużą dokładnością. - Jesteśmy w trakcie zakupu zdjęć meteorologicznych. Cały świat dzięki satelitom jest precyzyjnie monitorowany przez jeden z amerykańskich instytutów meteorologicznych - mówi wiceminister rolnictwa, Ryszard Brzezik. Jego zdaniem, na podstawie tych zdjęć można będzie precyzyjnie ustalić, jaki jest stopień wilgotności gleby, zazielenienia roślin itd.

    - Myślę, że jest to bardzo dobry pomysł. Sam jestem ciekaw, jakie będą efekty weryfikacji. Jednocześnie uważam, że nie ma podstaw, by podważać wyniki prac zespołów szacujących straty - twierdzi wojewoda wielkopolski Stanisław Tamm.

    Pyry lubią suszę

    Rozpoznanie sytuacji zaczęliśmy od zwykłego rolnika. Andrzej Zwierz z Taniborza w gminie Kleszczewo szacuje straty w granicach 25-40 procent zbiorów. Dotyczy to: buraków cukrowych (ma ich 5 ha), rzepaku ozimego (10 ha), pszenicy ozimej (8 ha), jęczmienia (7 ha). Tylko w przypadku ziemniaków straty są niewielkie, bo - pyry lubią, kiedy jest sucho. Andrzej Zwierz, jak większość rolników z gminy nie ubezpiecza upraw, bo opłaty są bardzo wysokie a dochód niski. Zresztą w całej okolicy nikt nie ubezpieczył upraw polowych. - Wynika to ze zbyt dużych składek i złej kondycji finansowej rolników - tłumaczy Andrzej Zwierz.

    Taka gmina

    Szef Służby Rolnej w gminie Kleszczewo, Jacek Dawiskiba potwierdza: - na 320 gospodarstw większość poniosła znaczne straty. Rolnicy zgłaszali je poprzez sołtysów, a weryfikowała gminna komisja. W zbożach jarych - straty szacuje się na 35 procent, w ozimych 10 procent, w użytkach zielonych - około 30 procent. Jego zdaniem, rolników nie satysfakcjonują kredyty, bo trzeba je oddać. - Wieś nie jest w stanie ich spłacić. To nie jest żadne rozwiązanie, żadna pomoc. Uważa, że sprawę rozwiązałoby zwolnienie rolników z podatku rolnego i opłat na Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. 10 mln w skali kraju dotacji na cele socjalne na wsi także nie spełni oczekiwań. - Kryteria są wąskie a straty mają też dobrzy rolnicy.

    W ministerstwie

    Wiceminister rolnictwa, Ryszard Brzezik powiedział nam wczoraj, że wniosek na kredyty klęskowe, złożony przez nasze województwo jeszcze nie został rozpatrzony, ponieważ nie spełnia wymogów. - Trzeba było oszacować straty w nakładach na produkcję rolną, a nie w samej produkcji. Przyjęto złą metodologię, oceniono, ile dochodów stracili ci, którzy ucierpieli wskutek suszy. Jak oszacować straty w nakładach? - Mniej więcej wiadomo, ile nakładu wymagają uprawy, w konkretnym okresie produkcji. Czemu mają służyć kredyty suszowe? - System kredytowania ma umożliwić odtworzenie produkcji w następnym cyklu. Nie jest to kredytowanie po to, by rolnicy odzyskali utracone dochody. Zdaniem wiceministra wniosek, jaki złoży nasze województwo, powinien dotyczyć rolników najbardziej dotkniętych klęską, tych którzy utracili połowę i więcej upraw. Słowem - tych najbardziej potrzebujących.

    Jak powodzianom

    W ocenie Ministerstwa Rolnictwa spodziewany spadek plonów o 20 procent nie jest jeszcze kleską. - Jest w granicach normalnego ryzyka, rekompensowanego wzrostem cen - twierdzi wiceminister Ryszard Brzezik. Susza to nietypowa klęska, trudno wymierna. Urzędnicy ministerialni obawiają się, że zostały nadmiernie rozbudzone oczekiwania rolnków, których susza dotknęła w różnym stopniu. Suma kredytów, które są do dyspozycji wsi w całym kraju to kwota 300 milionów złotych. Z tego 20 milionow złotych to dopłata do kredytów z budżetu państwa. Dodatkowych 10 milionów dotacji na pomoc socjalną dla wsi, to duży wysiłek dla budżetu. Dotyczy jednak tylko mniejszych gospodarstw, które miałyby problemy z przeżyciem do następnych zbiorów. Kwoty wyasygnowane przez budżet państwa są porównywalne z pomocą klęskową dla powodzian w 1997 roku.


    Andrzej Zwierz
    rolnik z Taniborza

    Największe straty mam w zbożach jarych i ozimych. Na dodatek, na skutek ulewy zboża połamały się, przewróciły, będzie kłopot ze zbiorem. Moje straty oszacowano uczciwie. Potwierdziła je pięcioosobowa komisja gminna. Ministerstwo kręci nosem, bo nie chce płacić. Jak mamy żyć dalej przy takich stratach? Przecież nic nie jesteśmy winni ani klęsce suszy, ani innym meteorologicznym perturbacjom. Uważam, że rolnictwo w Polsce cały czas traktuje się po macoszemu.


    Stanisław Tammm
    wojewoda wielkopolski

    Musimy na problem spojrzeć racjonalnie. Z jednej strony mieć na uwadze wzrost cen na produkty rolne, które częściowo zrekompensują rolnikom utracone korzyści. Z drugiej strony powinniśmy pamiętać, jak skromne są możliwości budżetu państwa. Pomoc w pierwszej kolejności powinna objąć te gospodarstwa rolne, których straty przekraczają 50 procent upraw. Ponadto szacujemy utratę nakładów poniesionych na te uprawy, a nie wartość utraconych zbiorów.

    Ryszard Brzezik
    wiceminister rolnictwa

    Są trzy mozliwości: w gestii gmin jest zwolnienie rolników z płacenia podatku rolnego, ale wówczas gmina traci dochody. Możliwe jest też przesunięcie płacenia skladek na KRUS, a także spłacanie tych sładek na raty. Tu jesteśmy otwarci, gorzej byłoby z umorzeniem rat.
    Po trzecie uruchamaiamy pomoc z rezerwy ogólnej. 10 milionów na pomoc społeczną na wsi, dla tych gospodarstw, które nie są w stanie zaciągać kredytów. Myśle, że część strat zrekompensują rolnikom wyższe ceny na rynku zbóż, warzyw i owoców. Tak zwykle jest wtedy, kiedy zbiory są niższe.

    Sonda

    Letnich atrakcji w moim mieście jest...

    • jak na lekarstwo. (79%)
    • wystarczająco, ale mogłyby być ciekawsze. (10%)
    • na tyle dużo, że często nie wiem co wybrać. (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.