Dworzec PKP w Kościanie otwarty został kilka dni temu. Na razie czynna jest jedna kasa, hol i poczekalnia. Oficjele na przecięcie wstęgi zjadą 11 kwietnia. Zanim jednak zabrzmią fanfary, pokazujemy dworzec od środka, a także to, czego - mimo wieloletnich zabiegów - zrobić się nie udało, czyli otoczenie budynku.

Dworzec PKP w Kościanie otwarty został dla podróżnych kilka dni temu, po 27 tygodniach remontu. Przebudowa obiektu kosztowała 4,8 mln zł. Wymienione i odnowione zostało praktycznie wszystko, co się dało. Na razie czynna jest jedna kasa, hol oraz poczekalnia - nieco mniejsza od poprzedniej. Podróżnych trudno jednak zastać na dworcu. Cały czas są za to panie sprzątaczki, które kilka razy dziennie myją podłogi.

Oficjalne otwarcie dworca PKP w Kościanie zaplanowano na 11 kwietnia. Kilkugodzinna impreza ma dostarczyć kościaniakom moc atrakcji. Jej przygotowanie zlecono specjalistycznej firmie. Zanim jednak zabrzmią fanfary, do beczki miodu dołożymy nieco dziegciu. Sam dworzec prezentuje się co prawda bardzo ładnie, ale jego otoczenie to masa niezałatwionych spraw, skutkujących mało przyjemnymi widokami.

Zobacz też: Boisko przy liceum w Kościanie w fatalnym stanie [zdjęcia]

Pierwszą rzeczą, jaka podróżni w Kościanie oglądają, nie jest pachnący świeżutką farbą dworzec PKP, ale brzydkie perony oraz śmierdzące przejścia dla pieszych. Jedne i drugie czekają na przebudowę linii kolejowej Poznań - Wrocław, która na tym odcinku zacznie się za około dwa lata. Z drugiej strony mamy plac i ulicę Dworcową. Jedno i drugie należy do PKP, i prosi się o kapitalny remont.

- Na razie radykalnej poprawy placu przed dworcem i ulicy Dworcowej nie należy oczekiwać. Prosiliśmy PKP o naprawienie nawierzchni, były również wnioski o przekazanie placu i ulicy samorządom. To jednak odległa przyszłość, ze względu na formalności oraz koszty inwestycji - przyznaje Maciej Kasprzak, zastępca burmistrza Kościana.

Najgorzej rzecz ma się jednak z terenami - także należącymi do PKP - ciągnącymi się od dworca w kierunku ulicy Młyńskiej. Przed laty był to wygodny skrót z centrum miasta. Teraz są tam jedynie chaszcze, stara wieża ciśnień i mnóstwo śmieci. - To około 6 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Od dawna chcemy tam stworzyć parking dla 130 samochodów - mówi Michał Jurga, burmistrz Kościana.

Rozmowy o przejęciu tego terenu przez samorząd Kościana toczą się od lat. Najpierw PKP zgadzało się tylko na sprzedaż, potem przystało na przekazanie go miastu, pojawiły się jednak przeszkody formalne. - Nieruchomość jest włączona do postępowania w sprawie pozwolenia na przebudowę linii kolejowej. Najpierw trzeba więc ustalić kilka kwestii prawnych - wyjaśnia Michał Jurga.

Zobacz też: Parking przy al. Kościuszki w Kościanie niczym tor crossowy [zdjęcia]

Nie wykluczone, że cała procedura może potrwać około roku, dlatego władze Kościana chcą na ten czas wydzierżawić teren od PKP za symboliczną kwotę i stworzyć w tym miejscu choćby prowizoryczny parking. - Problemy ze znalezieniem miejsca dla samochodu są coraz większe. Uzgodniliśmy z właścicielami pobliskiego marketu, że do 30 czerwca nie ograniczy on dostępu do swojego parkingu - dodaje burmistrz.

Na koniec wróćmy jeszcze do samego dworca PKP. Władze Kościana już niedługo podpiszą umowy dzierżawy na część pomieszczeń. Zostaną w nich ulokowane straż miejska, ośrodek wspierania przedsiębiorczości, a na piętrze - hostel dla 14 osób. Przy poczekalni samorządy powiatu, gminy i miasta otworzą punkt informacyjny, który ma zachwalać nie tylko turystyczne walory okolicy.

Koscian.naszemiasto.pl Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!