Kościan: Pijany kierowca staranował ogrodzenie i uderzył w dom. Tłumaczył, że to przez kota

DAN
fot. Archiwum naszemiasto.pl
Kot mi wybiegł - miał powiedzieć do policjantów niemal bełkocąc kierowca daewoo tico, który wczoraj w Zbęchach (gmina Krzywiń) najpierw staranował betonowe ogrodzenie, a potem uderzył w budynek. Mężczyzna był kompletnie pijany, miał w organizmie ponad cztery promile alkoholu.

Właściciele posesji, na którą wbiło się auto osobowe, powiadomili policję około godziny 11.00. Mundurowi, którzy pojechali na miejsce, zastali kierowcę w aucie, był w nim uwięziony. Pomogli mu wydostać się z pojazdu.

Już na pierwszy rzut oka widać było, że ledwo chodzi i to nie z powodu obrażeń, bo tych praktycznie nie miał. Był kompletnie pijany, ale jeszcze w stanie, by obmyślić zgrabną linie obrony.

- Z jego rozmowy z funkcjonariuszami wynika, że do kolizji doszło przez kota, który miał wybiec na jezdnię - relacjonuje Artur Ustasiak, rzecznik prasowy Komendy powiatowej Policji w Kościanie.

36-letni mieszkaniec gminy Krzywiń mógł równie dobrze powiedzieć, że przez drogę przebiegały wtedy różowe słonie, gdyż z uwagi na jego stan, byłaby to równie wiarygodna wersja wydarzeń. Badanie wykazało, że w wydychanym przez niego powietrzu były ponad cztery promile alkoholu.

Mężczyzna stanie wkrótce przed sądem, gdzie odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie kolizji. Raczej pewnym jest, że straci prawo jazdy. Prawdopodobnie będzie też musiał pokryć koszt naprawy płotu i elewacji domu, które uszkodził.

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała małe budowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie