Urodziny mieszkańców gminy Krzywiń. Burmistrz odwiedził dostojnych jubilatów [FOTO]

Andrzej Rajewicz
Burmistrz Krzywinia Jacek Nowak odwiedził mieszkanki i mieszkańców gminy, którzy obchodzili 90 i 95 urodziny. Z powodu pandemii wizyty burmistrza nie odbyły się wcześniej. Przedstawiamy sylwetki jubilatów.

Kazimierz Bisior obchodził 95. urodziny.
Kazimierz Bisior jest najstarszym mieszkańcem Rąbinia. Mieszkaniec sołectwa skończył 95 lat. Urodził się dnia 14 stycznia 1924 roku w Rąbiniu. Z okazji ukończenia przez Pana Kazimierza 95 lat burmistrz miasta i gminy Krzywiń Jacek Nowak odwiedził jubilata, złożył mu gratulacje i przekazał na jego ręce serdeczne życzenia w imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców gminy Krzywiń. Jubilat oczekiwał na urodzinowych gości w świątecznej atmosferze otoczony członkami rodziny.

Kilka słów o historii życia jubilata: w listopadzie roku 1960 Pan Kazimierz ożenił się z Felicją Motała, małżonkowie pracowali w gospodarstwie rolnym, Pani Felicja prowadziła też  do 1987 roku  sklep spożywczy. Dorobek rodzinny Jubilata to dwoje dzieci, czworo wnucząt oraz troje prawnucząt. Państwo Bisiorowie mieszkają w Rąbiniu razem z wnuczką i prawnuczką.

Seweryna Danek obchodziła 90. urodziny
Seweryna Danek, nazwisko rodowe Dorsz, córka Stanisława i Władysławy z domu Nyczak urodziła się w Starym Gostyniu dnia 13 grudnia 1930 roku. Pochodzi z jedenaściorga rodzeństwa, do dziś żyje jeszcze pięcioro. Rodzice mieli gospodarstwo rolne. Pani Seweryna wspomina, że jej dzieciństwo przypadło na trudne lata II wojny światowej. Ojciec był poza domem, musiał się ukrywać.Wersja oficjalna brzmiała że zaginął, a Ona jako dziecko weszła przypadkowo w posiadanie informacji o tym że ojciec żyje i musiała ten fakt ukrywać przed rodziną. Ojciec wrócił do domu dopiero po wojnie, wtedy urodziło się jeszcze czworo rodzeństwa. Ukończyła w Nietążkowie Szkołę Gospodarstwa Domowego – Technikum Rolnicze. Za mąż Pani Seweryna wyszła w roku 1951 za Józefa Danka z Łagowa. Prowadzili gospodarstwo. Mąż był społecznikiem. Małżonkowie pobudowali nową stodołę i dom mieszkalny. Mąż zmarł w roku 1996.

O Pani Sewerynie można powiedzieć, że jest „człowiekiem renesansu”. Nie boi się żadnych zajęć. Pośród wielu talentów można wymienić następujące: szyła wszystko łącznie z garniturami, potrafiła wykonywać sąsiadom zastrzyki, także dożylne. Nieobce były jej też typowe zajęcia techniczne, np.: zakładanie glazury czy wykonywanie instalacji elektrycznej.

Jubilatka sprawuje „nadzór techniczny” nad wszystkim co się dzieje w obejściu, bardzo lubi być w ruchu, cały czas angażuje się w prace domowe. Na co dzień prowadzi domową księgowość, króluje w kuchni, wykonuje drobne prace krawieckie. Jest też skarbnicą wiedzy zielarskiej; potrafi doradzić w sprawie stosowania ziół. Pani Seweryna dba także o kondycję fizyczną; systematycznie się gimnastykuje. Wspomina, że kiedyś dużo podróżowała, obecnie mniej, ale co roku razem ze swoimi siostrami wyjeżdża na kilkudniowy wypoczynek, np. do Ciechocinka czy też do Zaniemyśla. Dorobek Jubilatki to 5 dzieci (4 córki i syn), 11 wnucząt, 17 prawnucząt oraz 4 praprawncząt. Burmistrz miasta i gminy Krzywiń Jacek Nowak odwiedził jubilatkę i w imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców gminy przekazał na jej ręce najserdeczniejsze gratulacje oraz życzenia dalszych lat życia w otoczeniu życzliwych ludzi.

Zofia Cwynar obchodziła 90. urodziny.
Z okazji tak pięknej 90-tej rocznicy urodzin Burmistrz Miasta i Gminy Krzywiń Jacek Nowak złożył Jubilatce urodzinową wizytę i przekazał jej w imieniu własnym i wszystkich mieszkańców gminy Krzywiń moc najlepszych życzeń wraz z kwiatami, okolicznościowym listem gratulacyjnym i drobnym upominkiem. Pani Zofia w odświętnym nastroju, otoczona rodziną przyjęła urodzinowych gości. Zofia Cwynar nazwisko rodowe Domagała pochodzi z Jerki. Urodziła się dnia 29 kwietnia 1931 roku w Jerce jako jedno z czworga dzieci Leona Domagały i Wiktorii z domu Czaplinskiej. Rodzice mieli gospodarstwo.

W roku 1949 wyszła za mąż za Stanisława Cwynara mieszkającego po sąsiedzku. Małżonkowie przez całe życie pracowali na roli. Mąż zmarł w roku 1989. Pani Zofia wychowała 5 dzieci, doczekała się 16 wnuków oraz 26 prawnuków. Chętnie słucha Radia Maryja, jest bardzo zadowolona jeżeli może porozmawiać z kimś z sąsiedztwa albo z rodziną, która na szczęście często Panią Zofię odwiedza.


Władysława Padurska najstarsza mieszkanka Łagowa obchodziła 95 lat.

Władysława Padurska, nazwisko rodowe Kaczmarek, córka Andrzeja Kaczmarka i Rozalii zdomu Skorupka urodziła się dnia 24 maja 1926 roku w Wieszkowie. W lipcu 1947 roku wyszła za mąż za Jana Padurskiego z Łagowa. Wspólnie z mężem zamieszkali w rodzinnym domu pana Jana w Łagowie, gdzie prowadzili 23 hektarowe gospodarstwo rolne.

Potomkowie Pani Władysławy to: 5 dzieci, 16 wnuków oraz 32 prawnuków. Jubilatka mieszka w Łagowie, nadal w tym samym domu, obecnie razem z synem i jego rodziną. Bardzo chętnie czyta, ogląda telewizję; najchętniej Mszę Świętą oraz relacje z Sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu.

Marianna Wypłata obchodziła 90. urodziny.
Dziewięćdziesiąte urodziny Pani Marianny były już prawie rok temu ale niestety ze względu na ograniczenia w bezpośrednich spotkaniach dopiero teraz możliwa była u jubilatki wizyta bumistrza Krzywinia. Pani Marianna czekała na urodzinowych gości w świątecznej atmosferze, w towarzystwie rodziny. W imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców gminy burmistrz Jacek Nowak przekazał na ręce Jubilatki najserdeczniejsze życzenia wraz z pamiątkowym dyplomem, kwiatami i upominkiem.

Pani Marianna Wypłata nazwisko rodowe Olejnik urodziła się dnia 8 sierpnia 1930 roku we Wławiu jako jedno z czworga dzieci Pelagii i Józefa Olejników . Rodzice mieli gospodarstwo rolne. W roku 1941 rodzina została wywieziona do obozu w Łodzi, gdzie przebywali przez 3 miesiące, potem Pani Marianna wraz z całą rodziną przebywała na robotach w okolicach Krzyża. Wtedy było to na terenie III Rzeszy. Po zakończeniu działań wojennych rodzina wróciła do Wławia.

W roku 1954 Pani Marianna wyszła za mąż za Władysława Michałowicza , który wkrótce zmarł. W roku 1956 wyszła za Stanisława Wypłatę. Prowadzili razem gospodarstwo. Od 2004 roku jest wdową. Mieszka razem z najmłodszym synem i jego rodziną w miejscu rodzinnego gospodarstwa. Jej dorobek rodzinny to: 4 dzieci, 10 wnuków i  4 prawnuki. Dużo odpoczywa i słucha Radia Maryja.

Marian Pawliński obchodził 90. urodziny.
Spóźnioną wizytę urodzinową dziewięćdziesięciolatkowi, Panu Marianowi Pawlińskiemu złożył burmistrz miasta i gminy w Krzywiniu Jacek Nowak. Jubilat otrzymał okolicznościowe życzenia wraz z kwiatami i drobnym upominkiem. W imieniu własnym i wszystkich mieszkańców naszej gminy Pan Burmistrz przekazał jubilatowi serdeczne gratulacje i życzenia wszelkiego dobra na dalsze lata życia.

Marian Pawliński urodził się dnia 9 listopada 1930 roku w Czajkowie w powiecie ostrzeszowskim. Rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Wychowali czworo dzieci. Gdy rozpoczęła się druga wojna światowa Pan Marian miał 9 lat. W 1944 roku część rodziny Pawlińskich została wywieziona do lagrów w Łodzi. Po selekcji w lagrach trafił do Austrii w okolice Gratzu. Tam Pan Marian pracował w gospodarstwie u Bauera, zdobył również doświadczenie pracując w tartaku. Do Polski wrócił w roku 1945, przebywał w obozie przejściowym na Węgrzech.

Po wojnie szkołę powszechną skończył w trybie przyśpieszonym, jak to było możliwe dla wszystkich, którym wojna przerwała edukację. Potem skończył wiele różnych szkół i kursów, miedzy innymi:
-Szkoła zootechniczna i weterynaryjna korespondencyjnie w Złotoryi,
- Technikum Weterynaryjne w Bydgoszczy w latach 1953-1955,
- Państwowa Szkoła Praktyków Specjalistów Młodszych Zootechników Sanitarno-Weterynaryjnych Breń-Olesno.

Pierwszą pracę zawodową Pan Marian podejmował zgodnie z nakazami pracy, które były powszechne w latach pięćdziesiątych. Od 1956 roku Pan Pawliński mieszka w Krzywiniu. Pracował jako technik weterynaryjny w Krzywiniu. Wspomina też że nieobce mu były różne zajęcia, których się podejmował: miedzy innymi pracował w lesie, w cukrowni. W 1982 Pan Marian razem z żoną założyli sklep z odzieżą, był to jeden z pierwszych prywatnych sklepów w Krzywiniu, sklep funkcjonował do roku 2001. Nieobca Panu Pawlińskiemu była też działalność społeczna. Był radnym Gromadzkiej Rady przez 6 kadencji oraz przewodniczącym Komisji rozwoju gospodarczego i gospodarki miejskiej. Już jako emeryt kilkukrotnie był ławnikiem w Sądzie w Kościanie. Od roku 1990 jest na emeryturze.

Swoją żonę Halinę Pan Marian poznał w Krzywiniu, gdzie mieszkał, a Ona najpierw jako licealistka a potem maturzystka przyjeżdżała do siostry mieszkającej w Krzywiniu. Państwo Pawlińscy pobrali się w roku 1959. Mieszkają nadal w Krzywiniu. Mają dwoje dzieci, pięcioro wnucząt oraz czworo prawnucząt. Czas wolny spędza na oglądaniu telewizji, niestety ze względu na słaby wzrok nie może czytać. Chętnie wspomina dawne czasy, doskonale pamięta szczegóły, zwłaszcza te z okresu dzieciństwa.

Maria Pawłowska obchodziła 90. urodziny
Pani Maria Pawłowska, nazwisko rodowe Grobelna urodziła się w Kopaszewie, dnia 27 stycznia 1931 roku jako jedno z pięciorga dzieci Józefa Grobelnego i Wiktorii z domu Brzozowskiej. Rodzice pracowali w Kopaszewskim majątku. Dopiero co rozpoczętą przez Panią Marię szkołę powszechną przerwał wybuch II Wojny Światowej. Rodzinę Pani Maria założyła w roku 1959. Wyszła za Stanisława Pawłowskiego, pochodzącego z Krzywinia. Małżonkowie przez całe życie mieszkali w Krzywiniu. Pan Stanisław do emerytury pracował w miejscowej cegielni, Pani Maria prowadziła dom.

W grudniu 2019 roku mąż Pani Marii zmarł. Od tej pory mieszka sama, jednak bardzo często odwiedzają ją dzieci i wnuki. W codziennym życiu może liczyć na pomoc pracownika socjalnego; Pani Beata „zagląda” kilka razy dziennie. Jubilatka chętnie modli się, często ogląda telewizję, przegląda gazety oraz ulotki. Dorobek rodzinny Pani Marii to: 2 dzieci (córka i syn), 5 wnuków i 5 prawnuków.

Z okazji tak pięknej, okrągłej rocznicy urodzin burmistrz miasta i gminy Krzywiń Jacek Nowak przekazał na ręce jubilatki serdeczne gratulacje w imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców gminy.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Miło z jego strony :) Moja bunia też będzie obchodziła 90 urodziny i szykujemy dla niej małą niespodziankę. Zamówiliśmy 90 róż w koszu na poczcie kwiatowej, tort w lokalnej cukierni i fotoksiążkę ze zdjęciami wszystkich wnuków i prawnuków :)
Dodaj ogłoszenie