Korona upokorzyła niepokonananą w IV lidze Kotwicę Kórnik

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
W 14 kolejce spotkań piłkarskiej IV ligi na plus może zapisać postawę Korony Piaski oraz Obry 1912 Kościan. Niestety głową w mur biła w Szydłowie Polonia 1912 Leszno. Co z tego, że długimi fragmentami miała więcej z gry?

Szczególnie ciekawie zapowiadało się spotkanie w Kórniku. Tam, jedyny, aczkolwiek dopiero szósty zespół ligi, czyli Kotwica (4 zwycięstwa, 9 remisów) podejmowała Koronę Piaski, która niepokonana była od siedmiu meczów. Tak do końca faworyta w tym meczu trudno było wskazać, wydawało się, że szanse są wyrównane. Pierwsza bramka w tym meczu padła już w 21 minucie, a piłkę z siatki musiał wyciągać bramkarz Korony, która została ukarana rzutem karnym, wykorzystanym przez Niemczyka.Humory gości mocno się poprawiły jeszcze w I połowie. Najpierw ze stałego fragmentu gry wyrównał Dawid Cubal, a przed przerwą do siatki trafił jeszcze Patryk Draszczyk, który wyprowadził „Koroniarzy” na prowadzenie. Ten ostatni był bohaterem przyjezdnych, bo po przerwie wykorzystał swoją szybkość i zagrania w wolne pole. Jeszcze dwa razy pokonywał golakipera z Kórnika i zapewnił swojej drużynie nadspodziewanie wysokie zwycięstwo 4:1.

Cieszę się, że jako pierwsi pokonaliśmy zespół, który jako jedyny był w tej lidze bez porażki. Rozpoczęło się dla nas źle, bo po naszym błędzie sprokurowaliśmy rzut karny dla rywala. Potem mogliśmy liczyć na skuteczność Draszczyka, którego statystyki jak do tej pory nie były imponujące

– powiedział Michał Roszak, trener Korony.

Na przełamanie liczyli w Kościanie. Obra w ostatnich czterech spotkaniach zdobyła tylko 2 punkty i niebezpiecznie zbliżyła się do strefy spadkowej. Wygrana z LKS Gołuchów oddaliła jednak Obrę od dołu tabeli. Kościaniacy nie byli faworytem starcia z czwartym zespołem ligi, ale wreszcie zagrali na miarę oczekiwań. Losy spotkania rozstrzygnęły się bardzo szybko. W 11 minucie wynik spotkania otwarł Mateusz Adamski, a w 23 minucie na 2:0 podwyższył Patryk Łakomy. Obra potem zagrała uważnie w obronie i pewnie wybroniła wypracowaną przewagę, dając swoim fanom choć trochę zadowolenia.

Po ostatniej wygranej piłkarze Polonii 1912 Leszno jechali do Szydłowa po trzy punkty. Niestety powróciły koszmary. Zespół był bardzo nieskuteczny. Juz w I połowie powinien prowadzić po strzale Karola Smoły w 10 minucie. Bramkarz Iskry obronił jednak strzał skrzydłowego gości, wychodząc z tej sytuacji obronną ręką. W 19 minucie gospodarze po raz pierwszy mocno zagrozili bramce Dorynka. Polonię od utraty bramki uratowała poprzeczka. Gdy wszystko zmierzało do tego, by po 45 minutach było 0:0, to w doliczonym czasie gry rywal miał rzut rożny, po którym Łukasz Kłączyński zdobył pierwszą bramkę w meczu. Polonia zakończyła pierwszą odsłonę w najgorszy możliwy sposób. W 47 minucie już na pewno powinno być 1:1. Niestety kolejnej, 100-procentowej sytuacji nie wykorzystał Bugzel, który trafił prosto w bramkarza. W 60 minucie, będącą w defensywie Iskra po raz pierwszy po przerwie wyszła z własnej połowy i trafiła na 2:0... Polonia do końca biła głową w mur i nie zmieniła już niekorzystnego wyniku.

Trudni rywale Korony i Polonii

W kolejny weekend znów nie będzie nikt narzekał na brak ligowych emocji w Artbud IV lidze. Nasze trzy zespoły rozegrają swoje spotkania w dwóch terminach. W sobotę, 5 listopada Korona Piaski o 13.00 podejmie Lipno Stęszew. Beniaminek spod Poznania jest jedną z rewelacji sezonu i gospodarzy czeka trudna przeprawa. Nasz zespół pokazał jednak, że żaden zespół mu niestraszny, więc po cichu liczymy na kolejny, już dziewiąty mecz bez porażki. Teoretycznie łatwiej powinno być piłkarzom z Kościana. Odblokowany zespół, który potrafił zastopować LKS Gołuchów zawita do Pobiedzisk. Miejscowy Huragan miał bardzo dobry poprzedni sezon. W tym w niczym nie przypomina tamtej drużyny, bo zamyka ligową tabelę. Trzy punkty wydają się być obowiązkiem. Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu o 16.00.
Na niedzielę zaplanowano mecz w Lesznie. Rywal będzie bardzo trudny. Na boisko przy 17-stycznia zawita Nielba Wągrowiec, a więc współlider tabeli, który ma 29 punktów, tyle samo co drużyny z Czarnkowa oraz Ostrowa Wielkopolskiego. 12 punktów Polonistów wygląda na tym tle bardzo skromnie. Liga jest jednak wyrównana i absolutnie nie skazujemy gospodarzy na niepowodzenie. Start meczu w samo południe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Materiał oryginalny: Korona upokorzyła niepokonananą w IV lidze Kotwicę Kórnik - Leszno Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na koscian.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie